dk. Mariusz Kocoł
msza.net
Nowy Testament: Cisza w życiu chrześcijanina 20.12.2006

Kiedyś spytano mądrego rabina, dlaczego Pan Bóg dał człowiekowi dwoje uszu a tylko jedne usta? Ten, bez namysłu odpowiedział: żeby dużo słyszał a mało mówił. Inne przysłowie żydowskie mówi, że istota ludzka uczy się mówić bardzo wcześnie, lecz milczeć – bardzo późno. Cisza jest we współczesnym, rozgadanym świecie niezrozumiała. Uznawana jest za cechę ludzi słabych i zależnych. Wielu nie zdaje sobie sprawy, że jest ona podstawą pozytywnego otwarcia względem Boga, jak i wszystkich ludzi. Tak samo wielomówstwo jest niestosowne zarówno w trakcie modlitw, jak też i w kontaktach międzyludzkich.

Chrześcijanin w zasadzie powinien umieć dobrze słuchać. To sam Jezus i apostołowie dali nam tego doskonały przykład. „Chrystus, będąc cichy i pokornego serca” (Mt 11,29), nie wykrzykuje, nie prowadzi głośnych dysput w miejscach publicznych, nie dogasa tlącego się jeszcze knota, ale przede wszystkim głosi i praktykuje miłosierdzie Boże. Również św. Paweł w swoich listach zaleca wiernym wyciszenie: „Zachęcam was zatem (...) abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani z całą pokorą, cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości.” (Ef 4,1-2) „Jako więc wybrańcy Boży- święci i umiłowani- obleczcie się w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość” (Kol 3,12). Cichość jako owoc Ducha Świętego stanowi pewien aspekt dobroci i pokory, z którymi zresztą jest często łączna. Jest to również wyraz wolności chrześcijanina, który będąc świadomym tego, że jest miłowany przez Boga, sam promieniuje spontaniczną miłością. Trzeba pamiętać, że Jezus w swoich „Ośmiu błogosławieństwach” błogosławi ludziom cichym, obiecując im ziemię na własność (Mt 5.5). Pan Bóg w zasadzie przemawia tylko w ciszy, więc aby iść Jego drogami trzeba często zachować milczenie. Objawienie Bożych tajemnic otrzymają ludzie cisi i prości, gdyż ich serca nie są zamknięte przed łaską. Zrozumiałe jest, dlaczego te właśnie wartości, pogardzane w świecie, dla chrześcijan mają najwyższą cenę. Jezus jako najlepszy nauczyciel, nie przekazuje abstrakcyjnych prawd, lecz sam staje się wzorem postępowania dla wiernych. W świecie ceniących hałaśliwą siłę, Jezus proponuje w swej szkole dwie podstawowe wartości: „uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem” (Mt 11,29). Oto dewiza Jego szkoły, zapewniająca prawdziwy odpoczynek. Cała treść Ewangelii jest komentarzem do tych słów Mistrza. Od chwili, gdy spoczął na Nim Duch Pański podczas chrztu w Jordanie, Jezus uczy słowem i przykładem tej trudnej cnoty milczenia i pokory. Najpierw uczy jej w chwilach konania w Ogrójcu i na krzyżu, wyrzekając się wszelkiej formy odwetu. Jego przykład owocuje w Kościele prowadzonym przez Ducha Świętego.

Czy nie boisz się ciszy, w której przemawia Bóg? Czy uczysz się słuchać ciszy (w liturgii, w przyrodzie...)? Czy umiesz w ogóle słuchać (np. drugiego człowieka)? Zadaniem chrześcijanina jest nauczyć się milczeć.

do góry