dk. Mariusz Kocoł
msza.net
Homilia na uroczystość NMP Częstochowskiej 25.08.2012

Wygłoszona w Parafii św. św. Piotra i Pawła w Częstochowie w dniu 26 sierpnia 2012 r.

Drodzy bracia i siostry, dzisiejsza Ewangelia wprowadza nas w wyjątkowo pogodną atmosferę. Niewiele jest radośniejszych momentów w życiu młodych ludzi, którzy swoje powołanie odnajdują w życiu rodzinnym, jak właśnie zaślubiny. Dwoje osób łączy się ze sobą na zawsze, aż po przysłowiowy grób, świętym węzłem małżeńskim. Z tego powodu od zarania dziejów owe szczęście młoda para pragnie potęgować dzieląc się nim z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Między innymi okazją do tego jest przyjęcie weselne trwające częstokroć do białego rana. Tak jest współcześnie, podobnie było dawniej. Wesela w czasach Chrystusa jednak nieco różniły się od typowo polskich, tych które znamy.

Żydowskiemu weselu towarzyszy wyjątkowo wielka żywiołowość i radość. Związane jest to w dużej mierze z kulturą semicką. Wszyscy goście starają się młodej parze umilić te chwile. Zwracają się do nich: król, królowa. Biesiadnicy śpiewają radosne pieśni na cześć nowożeńców, obsypują ich ziarnami i orzechami. Kobiety i mężczyźni tradycyjnie siedzą przy oddzielnych stołach, po przeciwnych stronach sali weselnej. Jedynie dzieciom wolno nie przestrzegać tego podziału i biegać wszędzie, co zwykle czynią chętnie i hałaśliwie. Przy tanecznej muzyce młoda para ma przywilej bawić się razem. Jest to wyjątkowa, uroczysta chwila – jedyna, kiedy mężczyzna podczas żydowskiej uroczystości może zatańczyć ze swoją żoną. Pozostali goście natomiast bawią się po właściwych stronach, tworząc duże koła i trzymając między sobą chusteczki, albo trzymając się za ręce. Muzykanci grają przez wiele godzin. Nieodłącznym elementem wesela są toasty i przemówienia, pełne pochwał dla nowożeńców i ich rodzin. Uczta kończy się odmówieniem specjalnej modlitwy i wygłoszeniem nad kielichem wina siedmiu błogosławieństw małżeńskich.

Drodzy wierni, widzimy, więc jak ważnym elementem jest tu wino. W czasach Nowego Testamentu symbolizowało radość.

W tego typu przyjęciu, zgodnie z przekazem biblijnym, jak przed chwilą mogliśmy usłyszeć, uczestniczył Jezus. Przybył tam wraz z matką – Maryją i swymi uczniami. Święty Jan opisuje zdarzenie, które nie powinno mieć miejsca na weselu żydowskim. Mianowicie skończyło się wino. Czy sytuację tę spowodowała nadmierna konsumpcja gości, czy też zbyt mały zapas napoju, a może rodzina pary młodej nie należała do tych zamożniejszych i po prostu nie stać ją było na zagwarantowanie wystarczającej ilości trunku – tego możemy się jedynie domyślać. Pismo Święte nic nam na ten temat nie mówi. Zapewne jest to nieistotne. Gdyby jednak ucztujący zorientowaliby się o zaistniałej sytuacji, prawdopodobnie zakończyłaby się uroczystość, na nowożeńców spadłby ogromny wstyd a rodzina okryłaby się hańbą.Matka Boża chcąc temu zaradzić, kieruje do swego Syna znamienne słowa: Nie mają już wina.

Bracia i siostry, ten fragment Pisma Świętego ukazuje sens każdego wypowiedzianego przez nas Zdrowaś Maryjo. To właśnie tu możemy odnaleźć znaczenie różańca, litanii czy różnych innych form zawierzenia Matce Bożej. Maryja cieszy się przeogromną łaskę wypraszania dla ludzi wszystkiego o co ją proszą, jeśli tylko oczywiście jest to zgodne z wolą Bożą. Ktoś mógłby się obruszyć na zachowanie Mistrza z Nazaretu. Jak mógł w ten sposób odpowiedzieć swojej matce. Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Wiemy jednak, że nic w Piśmie Świętym nie jest przypadkowe. Każdy zwrot posiada głęboki sens. My czytając te słowa dzisiaj, możemy dostrzec ich znaczenie. Ośmielę się stwierdzić, że Chrystus z pewnością nie miał zamiaru dokonać cudu w kanie. Jednak na słowo Maryi uczynił to. Widzimy więc jak wielką rolę w naszym życiu może odegrać pobożność maryjna. To poprzez Maryję mamy możliwość wyprosić u Boga moc łask. My, jako częstochowianie powinniśmy o tym wiedzieć najlepiej, jednak życie weryfikuje, że różnie z tym bywa. Katolicy ze wszystkich stron Polski, a nawet i świata przybywają do nas, na Jasną Górę, często pieszo. Nie czynią tego dla sportu, czy też by zrzucić parę kilogramów. Oni dobrze wiedzą i mocno w to wierzą, że Matka Boża, do której świętego oblicza pielgrzymują, jest w stanie wyprosić dla nich cud w ich życiowym braku wina. Tak jak na weselu w kanie. O tym poświadcza nam Biblia.

Powinniśmy teraz, w dniu gdy Kościół obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej uczynić rachunek sumienia. Kiedy ostatni raz udaliśmy się przed święty obraz na Jasnej Górze? Kiedy szczerze pomodliliśmy się przed obliczem, które znane jest na całej kuli ziemskiej? A kiedy złożyliśmy tam modlitwę dziękczynną za wszystkie dobre chwile, które z pewnością nas spotkały? Czy czasem te święte miejsce nam nie spowszedniało. Mówi się, że szewc w dziurawych butach chodzi. Często podobnie jest i z nami, mieszkańcami Częstochowy, gdy odniesie się to do życia wewnętrznego. Modlić można się, a nawet trzeba w każdym miejscu. W domu, w kościele, w samochodzie, w szkole i w pracy. Bóg wybiera jednak pewne miejsca, gdzie w sposób szczególny pragnie wylewać na nas swoje łaski. Takim bez wątpienia jest Jasna Góra. Chciejmy korzystać z tego daru.

Drodzy bracia i siostry, z dzisiejszej Ewangelii wyłania się jeszcze jedno ważne przesłanie. Jezus dokonując cudu, wymaga posłuszeństwa. Stąd słowa Maryi skierowane do posługujących: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Dla nich nakaz Jezusa, by napełnili stągwie wodą i zanieśli staroście weselnemu musiał wydać się szalonym. Mimo to spełniają go. Drodzy wierni, nasz Zbawiciel domaga się od nas posłuszeństwa, nawet wtedy, gdy nie w pełni go rozumiemy. Często bywa tak, że prosimy Boga o interwencję w jakimś problemie, od razu narzucając Mu jego rozwiązanie. Nie tak jednak powinna wyglądać chrześcijańska modlitwa. Przede wszystkim powinniśmy zabiegać o Jego wolę w stosunku do nas, ufając, że tylko ona ostatecznie będzie dla nas najlepszym rozwiązaniem. Nie bez znaczenia powtarzamy w każdej modlitwie, której nauczył nas sam Chrystus – Ojcze nasz – bądź wola Twoja. Pokora chrześcijańska wymaga natomiast tego, by tę wolę przyjąć i wypełnić, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się, według naszego ułomnego osądu, irracjonalna. Co by się stało gdyby ewangelijni słudzy jej nie wypełnili? Wydawać by się mogło absurdalnej. Przecież na weselu nie zabrakło wody, tylko wina! Wobec tego w jakim celu napełniać stągwie wodą? Gdyby tego nie uczynili, nie dokonałby się cud przemiany. Bogu należy bardziej ufać niż Go rozumieć. Gdyby człowiek mógł w pełni zrozumieć Boga, to Bóg nie byłby Bogiem.

Drodzy bracia i siostry, woda, której użył Jezus do przemienienia, wykorzystywana była między innymi do obrzędowych oczyszczeń, których dokonywali żydzi. Zażywając rytualnych kąpieli, wierzyli, że zostają obmyci z grzechów. Chrystus zmienia ten porządek rzeczy. Przemieniając wodę w wino - symbolizujące Jego Krew - wskazuje, że tylko poprzez Niego możemy być w pełni oczyszczeni, a dzięki temu zbawieni. Ale byśmy mogli żyć w przyjaźni z Bogiem, trzeba nam przestrzegać Jego nauki. Gdy jednak czasem nam się nie uda, gdy zgrzeszymy, to dzięki odkupieńczej męki i śmierci Mesjasza nasze winy mogą być odpuszczone. Kapłani codziennie czekają w konfesjonałach aby zrywać kajdany grzechu. Słusznie, więc mamy nadzieję zbawienia, by już na zawsze uczestniczyć w niebiańskiej uczcie weselnej z naszym oblubieńcem – Jezuse.

Drodzy bracia i siostry, składając ręce do modlitwy za wstawiennictwem Matki Bożej wiemy, że ma Ona wpływ na nasze ziemskie życie. Ufamy, że tak jak w Kanie Galilejskiej, tak i teraz wyprasza, wręcz wymusza na swym Synu decyzje obdarzania ludzi wszelkimi potrzebnymi łaskami. Chrystus z krzyża wypowiedział do Jana, a przez niego do całego Kościoła znamienne słowa: Oto Matka twoja (J 19,27). Mamy więc naszą niebiańską matkę. To jest prawda, która powinna zagościć w naszych sercach, szczególnie w taki dzień jak dzisiaj. Pamiętajmy jednak o koniecznych dyspozycjach duchowych, które powinny towarzyszyć naszej modlitwie – czystość serca uzyskana w sakramencie pokuty oraz posłuszeństwo Bożym przykazaniom.

Święty Jan Maria Vianney w jednej ze swoich homilii powiedział: Serce Maryi ma dla nas tyle miłości, że serca wszystkich ziemskich matek zebrane razem są przy nim niczym bryłka lodu. Niech to zdanie towarzyszy nam w przeżywaniu dzisiejszej uroczystości.

Amen.

do góry