dk. Mariusz Kocoł
msza.net
Cuda Mistrza z Nazaretu: Jezus wskrzesza umarłych 5.12.2006

Wstęp
Ewangeliści opisując cuda dokonane przez Mesjasza nie zapominają o wskrzeszeniach umarłych. Jan szczególnie zwrócił uwagę na wskrzeszenie Łazarza. W swej księdze poświęca temu zdarzeniu większą część rozdziału 11. Łazarz nie jest jednak jedyną osobą, której Jezus wrócił życie. Uczynił to jeszcze córce Jaira, oraz młodzieńcowi z Nain. We wszystkich wskrzeszeniach padają podobne słowa: Dziewczynko, mówię ci, wstań (Mk 5,41), Młodzieńcze, tobie mówię: Wstań (Łk 7,14), Łazarzu, wyjdź (J 11,43). Chrystus zwraca się bezpośrednio do umarłego. Istnieje jednak poważna różnica między tymi historiami – wskrzeszenia dziewczyny i chłopca były bezpośrednio po ich śmierci, natomiast Łazarz był już 4 dni w grobie, a jego ciało ulegało rozkładowi. To sprawia, że jest to szczególnie ważne zdarzenie w Biblii i w tym dziale zajmiemy się szczegółowo tylko tym, dokonanym w Betanii cudem. W związku z tym, że bohaterami pozostałych wskrzeszeń były dzieci, to analiza tych tekstów znajduje się w dziale Jezus czyni znaki na dzieciach s. 7. Ewangelista Jan w tym znaku upatruje główny powód wyroku ukrzyżowania, który został wydany przez kapłanów na Chrystusa. Prawdopodobnie dzięki temu zdarzeniu tak serdecznie i owacyjnie witano Jezusa w Jerozolimie.

Wskrzeszenie Łazarza (J 11,1-45) cz. I, w. 1-37
5 niedziela Wielkiego Postu, rok A

1 Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. 2 Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. 3 Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». 4 Jezus usłyszawszy to rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». 5 A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. 6 Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. 7 Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei!» 8 Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» 9 Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. 10 Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». 11 To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić». 12 Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». 13 Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. 14 Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, 15 ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego!» 16 Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». 17 Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. 18 A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów 19 i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. 20 Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. 21 Marta rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. 22 Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». 23 Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». 24 Rzekła Marta do Niego: «Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». 25 Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». 28 Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel jest i woła cię». 29 Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. 30 Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. 31 Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. 32 A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». 33 Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzieście go położyli?» 34 Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!». 35 Jezus zapłakał. 36 A Żydzi rzekli: «Oto jak go miłował!» 37 Niektórzy z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?»

Gdy tylko Chrystus przybył do Betanii, Marta, siostra Łazarza wybiegła Mu naprzeciw, przywitała i wyraziła ubolewanie, że dopiero teraz się zjawił. Była pewna, że gdyby tu był wcześniej, jej brat cieszyłby się życiem (w. 21). Zbawiciel poinformował kobietę o zmartwychwstaniu jej brata (w. 23). Kobieta nie zrozumiała swego Mistrza. Myślała, że mówi On o powstaniu ciał umarłych w dniu ostatecznym, nie sądziła nawet, że wskrzeszenie jest możliwe teraz, tyle dni po śmierci. Zmarły już cztery dni spoczywał w grobie. Według tradycji żydowskiej uroczystości pogrzebowe dopełniano w dniu śmierci, a przez następne trzy dni nie domykano grobu, by członkowie rodziny mogli przybyć, namaścić ciało. Pod koniec trzeciego dnia grób zamykano i w związku z rozkładaniem się ciała nie wchodzono już do środka. Gdy Jezus zbliżył się do grobu ujrzał tłum ludzi współczujących jej, który nie tylko płakał, ale wręcz histerycznie zawodził. Chrystus tak głęboko wniknął w smutek i tragedię ludzi, że Jego serce poruszyło się aż do bólu, zapłakał (w. 35).

Pytania
1. Co różni wskrzeszenie Łazarza, od innych wskrzeszeń zawartych w Ewangelii?
2. Porównaj zachowanie dwóch sióstr – Marty i Marii. (Co która zrobiła jako pierwsze po ujrzeniu Mistrza?)

Wzruszenie Jezusa (J 11,35.38)

35 Jezus zapłakał. 38 A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu.

Poganie uważają, że Bóg nie może wzruszać się losem człowieka. Jedną z ważniejszych cech bóstw pogańskich była całkowita niezdolność do współczucia, lub jakiegokolwiek uczucia wywołanego losem ludzi. Jeśli ktoś odczuwa smutek czy radość to znaczy, że ktoś inny ma na niego wpływ. Otóż, jeśli drugi człowiek ma wpływ na pierwszego to znaczy, że w tym momencie panuje nad nim. Nikt nie mógł panować nad bóstwem, dlatego musiało być w swojej istocie niezdolne do jakiegokolwiek wzruszenia. Całkowicie inny obraz przedstawia nam Chrystus. Chrześcijanie wierzą w Boga, którego serce poruszone jest aż do bólu przez cierpienie ludzi. To jest Dobra Nowina – Bóg troszczy się o nas, cieszy się naszymi radościami, smuci cierpieniem. Mając więc (…) Jezusa (…) trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom (…) (Hbr 4,14-15).

Pytania
1. Porównaj pojmowanie Boga przez pogan i chrześcijan.
2. Skąd się bierze taka różnica? Na czym ona polega?

Żałobne zwyczaje Hebrajczyków
Hebrajskie zwyczaje żałobne były pełne ekspresji i zawierały mnóstwo ważnych szczegółów akcentujących smutek spowodowany rozłąką z bliskim. Gdy znajomy człowiek umierał, od razu rozpoczynano głośny płacz i wznoszono lament, by wszyscy dookoła wiedzieli, że przyszła śmierć. Takie opłakiwanie powtarzano przy miejscu pochówku i z nim to Jezus spotkał się stojąc przy grobie Łazarza. Żałobnicy pochylali się prosząc nieboszczyka o odezwanie się. Była to oczywiście tylko symboliczna prośba, gdyż wszyscy dobrze wiedzieli, że ta osoba nie żyje. Bili się w piersi, rwali włosy i rozdzierali szaty. Rozdzieranie szat także dokonywano według pewnych prawideł. Szaty miały być rozdzierane do linii serca, aż do odsłonięcia nagiego ciała. Najbliżsi – ojcowie i matki – dokonywali rozdarcia po lewej stronie, nad sercem, wszyscy inni po stronie prawej. Rozdarte odzienie noszono przez 30 dni, z tym, że po upływie 7 dni wolno było zszyć szaty, ale tak, by widać było rozdarcie. Właściwej naprawy ubrania dokonywano dopiero po upływie 30 dni. W żałobnym rytuale szczególnie ważna rola przypadała flecistom. Zawodzenie fletu było nierozłącznie związane ze śmiercią i tragicznymi wydarzeniami. Zasługujący na uwagę był fakt, że na czas żałoby krewny zmarłego był zwalniany z przestrzegania Prawa. Rozumiano, że tak wielki smutek może przyprawić o utratę kontroli nad zmysłami. Jakże postawa Żydów wobec śmierci różni się od chrześcijańskiej. Podczas gdy chrześcijanina cechuje ufność, nadzieję, u Żyda dostrzegamy wybuch niczym niepohamowanej rozpaczy i smutku.


Wskrzeszenie Łazarza (J 11,1-45) cz. II w. 39-45
5 niedziela Wielkiego Postu, rok A

39 Jezus rzekł: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». 40 Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. 41 Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. 42 Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał». 43 To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» 44 I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!».45 Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Żądanie Jezusa, by odsunąć kamień wywołało zaniepokojenie Marty. Bała się, że w związku z rozkładaniem się ciała będzie to miało nieprzyjemny dla powonienia skutek. Stanowczość Jezusa wymusiła otwarcie grobu przez mężczyzn. Tak jak w Kanie Galilejskiej (zob. Jezus przemienia wodę w wino s. 3) by dokonała się wielka rzecz musi być posłuszeństwo względem Mesjasza – wtedy ze strony sług rozlewających wino, teraz ze strony mężczyzn odsuwających kamień.
Po odmówieniu przez Jezusa modlitwy Łazarz powstał i opuścił grób, miał twarz owiniętą chustą, a ręce i nogi przewiązane. Mężczyzna wrócił do krainy żywych. Zadziwiający jest fakt, iż od tej pory jego postać znika z kart Ewangelii, która nie zanotowała nawet osobistego dziękczynienia za cud. W następnych rozdziałach wciąż będziemy czytać o faryzeuszach, uczniach, o Magdalenie, lecz o Łazarzu w Biblii już nic nie znajdziemy. Nie będzie go ani pod krzyżem, ani też w Dziejach Apostolskich, mimo, że był dość ważnym świadkiem i przyjacielem Jezusa. W jednym z apokryfów zawarta jest historia, opowiadająca, że Łazarz stał się dziwnym człowiekiem o milczących ustach. Odszedł na pustynię, gdyż świat wydał mu się spopielały, a dom własny, który kochał – obcy i pusty. Po jakimś czasie wróciła po niego śmierć i umarł po raz wtóry. To tylko legenda, ale nie bezsensowna. Zmartwychwstanie Łazarza nie było analogią do Jezusowego. Było tylko powrotem duszy do prochów ciała. Łazarz wrócił, gdzie był, w zwykły los człowieczy. Jego zmartwychwstanie stało się tylko wtórnym znakiem rzeczy ostatecznych, znakiem, że Ten, który jest panem wszelkiego istnienia może o nim decydować. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego (w. 45) – taki był skutek tego wielkiego cudu.

Pytania
1. Dlaczego Marta sprzeciwia się odsunięciu kamienia z grobu swego brata?
2. Co sprawiło, że jednak odsunięto kamień?
3. Jaki jest warunek dokonania przez Jezusa wielkiego cudu? Zastanów się, czy nie wiążesz rąk Mistrzowi swoim życiem, który być może w Tobie chce dokonać wielkich rzeczy.
4. Jaki był sens wskrzeszenia Łazarza, skoro nie stał się on nieśmiertelny i w końcu powtórnie umarł? Co przyniósł ten cud?

Podsumowanie
Jezus dokonał tego cudu dzięki mocy Bożej i przeznaczył dla chwały Bożej. Musimy uczyć się w szkole Zbawiciela – tak kierować nasze dobre uczynki by przysparzały chwały Najwyższemu, nie zaś budowały naszą siłę i pseudo – dobroć w oczach współbraci.
A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha (Rz 8,11).

do góry